Dzieci w kulturze arabskiej sa bardzo wazne. Rodzina bezdzietna nie ma zadnego powazania. I na odwrot, im wiecej dzieci, tym wiekszym szacunkiem cieszy sie rodzina.
Nie dziwi zatem, iz pewna Katarka chciala kupic sobie dziecko, gdy okazalo sie, iz pomimo slubu w 2004 roku ona wciaz nie zachodzi w ciaze.
Obawiala sie, ze maz sie z nia rozwiedzie, lub ze wezmie sobie druga zone. Zatem wpadla na pomysl.
Zaczela udawac, ze jest w ciazy. Udawala swietnie. Co wiecej, przekonala meza, ze musi leciec rodzic do Libanu, gdyz tam sa specjalne leki, ktore pozwola jej urodzic zdrowe dziecko.
W 'ciazy' wyjechala do Libanu, wrocila z dwunastodniowym dzieckiem. Zakupionym w tamtejszym szpitalu od Irakijki.
Maz zaczal nabierac podejrzen, gdy dziecko nie bylo podobne do niego ani do zony. Kazal porobic badania, i cala prawda wyszla na jaw.
Sprawa jest w sadzie.
Za Gulf Times.
Kupilam dzisiaj ksiazke, Reuters – The State of the World.