Juz jest goraco. Juz niemalze trzeba wlaczac klimatyzacje. No coz…
A wczoraj wieczorem bylo tak duszno, tak parno, tak nieprzyjemnie. Katar dal nam liznac tego, co nas czeka przez kolejne kilka miesiecy.
A w nocy byla burza. Grzmialo, i lal deszcz.
Oczywiscie rano nie bylo ani sladu po deszczu, juz zdazyly kaluze wyparowac.
Co za pogoda!