Wlasnie wrocilam ze spotkania. Z dziewczyna, ktora poznalam dzieki Mazusom. Przyjechala do Kataru dwa tygodnie temu.
Juz sie ciesze na ta znajomosc.
Po pierwsze, jest inteligenta. Taka inteligencja studencka. Wydaje sie, ze z nia bedzie mozna przegadac dlugie godziny przy winie. Albo i bez wina. Jak to kiedys robilam ze znajomymi z liceum i ze studiow.
Po drugie wydaje sie byc totalnie szurnieta. Czyli mamy cos wspolnego.
Witamy w Katarze, O.