Dostalam prezent od meza. Ale jaki!!! Masaz w najlepszym hotelu w Doha, w Four Seasons. Wizyte w Spa z masazem.
– Ale co sie robi w spa? Pytam Matt'a. Nigdy nie bylam w zadnym spa.
– Nie wiem, odpowiada maz. Wez ksiazke, zrelaksujesz sie bez dzieci, poczytasz sobie, napijesz sie kawy…

Biore ksiazke, ide sie relaksowac. To, co mnie spotkalo przeszlo wszelkie oczekiwania.
Caly dzien byl nie lada doswiadczeniem. Hotel jest przepiekny, bardzo, bardzo luksusowy. Wchodzimy do spa. Lobby zapiera dech w piersiach. Dowiaduje sie, ze moim prezentem jest godzinny Sodashi Signature Earth Body Massage, czyli masaz ciala Sodashi, cokolwiek to znaczy, ktory dostal nagrode za najlepszy masaz, czy cos w tym stylu.
Przed masazem moge sobie korzystac ze wszystkich cudnosci, ktore ofiaruje spa (korzystanie z cudnosci jest wliczone w cene masazu).
A oferuje sporo: sauna, steam room (parowka?), pokoj do krioterapii, pokoj do koloroterapii, jaccuzzi, bicze wodne, plywanie pod prad (gdzie mozna sobie regulowac sile pradu), gorace lozka (temperatura lozka wynosi 41 stopni, i podobno jest to swietne dla bolacych plecow), masaz stop (chodzi sie po takich kamieniach).
Pelen relaks. A wystroj wnetrz, o Boze! Podobno w zgodzie z piecioma elementami: drewnem, ogniem, ziemia, metalem i woda.
Jak juz sie zrelaksowalam (po lewej stronie jaccuzzi), to poszlam na masaz.
A masaz, oczywiscie, byl super! Mial poprawic cyrkulacje limfy, dajac mi tym samym rownowage ciala, duszy i umyslu (nie wiem, czy Matt chcial mi cos zasugerowac zamawiajac taki wlasnie masaz? :))
Wstajac z tego lozka mialam nogi miekkie w kolanach. Po masazu zaprowadzono mnie do specjalnego pokoju, gdzie przy spokojnej, przyciszonej muzyce mialam sie relaksowac na niezwykle wygodnym szezlongu.
Potem napilam sie swietnego soku z guawy (slodki, prawie jak lody).
A po tych wszystkich luksusach (jaka szkoda, ze tak krotko, bo dziecko za cysiem sie stesknilo) poszlismy na drinka w barze. Bar usytuowany na plazy, siedzielismy sobie przy stoliku, przed nami zatoka, piasek, palmy…
Masaz kosztowal trzysta riali. Wydaje sie duzo. Ale przezycie, ktore mnie spotkalo bylo tego warte. Przez trzy godziny poczulam sie jak milionerka.
Zdjecia pochodza ze strony hotelu Four Seasons w Doha. Wiecej zdjec ze spa mozna sobie obejrzec tutaj .
I got a present from my husband. But what a present!! Body massage in the best hotel in Doha, Four Seasons. Spa visit with a massage.
– But what do you do in spa? I asked Matt. I've never been to a spa.
– I don't know, my husband replies. Take a book, you'll relax without children, read, drink a coffee..
I take my book, go to relax. I didn't expect what I got.
All day was a great experience. Hotel is beautiful, very, very luxurious. We enter the spa. Lobby is wonderful. I find out that my present is Sodashi Signature Earth Body Massage, whatever it means. Apparently it got some kind of a price or something.
Before the massage I could use all the facilities in the spa. And facilities are great: sauna, steam room, cold room, colourtherapy, jaccuzzi, water jets, currant swimming pool, hot beds (temperature of beds is 41 degrees and that is supposed to be good for back aches), foot aromatherapy (you're walking on stones in water).
Relax, relax, relax. And the interiors are Oh My God! Apparently the decor uses the Five Elements: wood, fire, earth, metal and water.
When I was fully relaxed, I went for the massage.
And massage, of course, was great. It's supposed to improve limphatic circulation, balancing therefore mind, soul and body. I don't know, was Matt suggesting something by booking THIS massage? 🙂
When I got up after the massage my legs shaky. After the treatment I was walked into a special relaxation room, where I was to relax even more, with soft, quiet music.
Then I had some guava juice (sweet, almost like ice cream).
Then, after all these luxuries (pity so short, baby was missing my breast) we went for a dring at the bar. The bar was located at the beach, we were sitting at the table, in front of us the bay, sand, palms…
The massage cost three hundred reals. Seems like a lot. But the experience I had was well worth it. For three hours I felt like a millionaire.
The photos come from the Four Seasons hotel in Doha. More photos of the spa can be seen here.

