Gapcie

Pojechalismy do szkoly, Zuzia dumna i przejeta, wystrojona od stop do glow na bialo-czerwono, w kapeluszu….

Dojechalismy, wchodzimy do klasy, a tam…..

pustki.

Ani jednego dziecka! Co sie dzieje? Okazalo sie, ze (o czym nam nikt nie powiedzial) kazde dziecko ma wyznaczona godzine, i przychodzi na ta godzine na 10 minut, aby zapoznac sie z pania, dostac plan lekcji, itd…

No i Zuzia ma przyjsc jutro o 10:30!

He he he, alez udany pierwszy dzien w szkole, prawda? O dziwo, Zuzia przyjela to z humorem!


We went to school today, Zuzia proud and excited, dressed in red and white from heads to toes, in her hat…

We arrived, we go into the classroom, and…

nothing.

Nobody. Not even one child! It turned out that each child comes at designated time, for ten minutes, to get to know teacher, schedule, and so on. We were not informed about it!

And Zuzia has to come tomorrow at 10:30!

He he he, what a good first day of school, isn’t it! Surprisingly, Zuzia took it with great sense of humour.

Do szkoly

Zuzia idzie do szkoly.

Od poniedzialku.

Powinna od niedzieli, ale w niedziele jest dzien niepodleglosci w Katarze, zatem jest wolne.

I szkola zaczyna sie w poniedzialek.

Pojechalismy kupic jej mundurek. Sukienka, stroj gimnastyczny, torby (na stroj sportowy, na ksiazki z biblioteki) … wszystko ma byc zakupione w sklepiku szkolnym, bo ma byc takie samo jak innych dzieci. Wlacznie z gumka do wlosow w barwach szkolnych (czerwono bialych) – za piec riali.

Wydalismy 280 riali, a jeszcze musimy kupic buty (bo nie moga byc byle jakie, buciki ktore sie nadaja sa dokladnie opisane), tenisowki, kostium kapielowy (czerwony, a jakze!)….

Szkola nie jest tania!

A oto jak wyglada nasza nowa uczennica:


Stroj szkolny – sukienka, kapelusz, torba na ksiazki z biblioteki. Ponizej stroj sportowy – spodenki, koszulka, plecak na stroj i buty.