Dopieszcze sie / Pampering

Maz wyjechal, a zatem ide sie dzis dopiescic. Juz wiem, co zrobie, ale jestem otwarta na propozycje. Jak sie najlepiej dopiescic? 😉


Husband is gone so I’m going for some extra pampering. I know how I’m going to do this, but I’m open for other suggestions. What’s the best way to be pampered?

Co jest normalne? / What is normal?

Zaskakujace, jak szybko ludzie potrafia sie zaadaptowac, przyzwyczaic do kazdej chyba sytuacji….

Na
poczatku naszego pobytu w Katarze szokowalo mnie tyle rzeczy, np. brak
alkoholu. A teraz? A teraz to stan dla mnie normalny, do tego stopnia,
ze bedac w Polsce wciaz sie zapominam, i ciesze sie jak glupia za
kazdym razem, jak sobie uswiadomie, ze w kazdej chwili moge isc do
sklepiku za rogiem, i kupic sobie piwo, albo wino…

Czyz to nie dziwne?


It’s amazing how quickly people can adapt, get used to every situation possible (I think)…

In
the beginning of our stay in Qatar I was shocked by many things, e.g.
no alcohol. And now? Now this is something normal to me. So normal,
that being in Poland I still can’t believe that I can go to a local
shop on the corner and buy beer or wine whenever I want. And I’m as
happy as a baby only because I have this opportunity. Isn’t it
strange…?

Nie jestem stara / I’m not old

Oficjalnie sprawdzone. Nie jestem stara. Albo moze zeby byc bardziej prawdomownym, moj przemial alkoholu sie nie zmienil wraz z wiekiem.

Pisalam, ze ostatnio po 2 lampkach wina na drugi dzien glowa mnie boli niesamowicie przez kilka godzin. Obawialam sie, ze to ze starosci.

Otoz po calej butelce wina wypitej wczoraj osobiscie dzisiaj czuje sie swietnie, jak za starych dobrych mlodych czasow. Ani sladu kaca, ani sladu bolu glowy.

Zatem znaczy sie jedynie gorace slonce katarskie mojemu piciu nie sluzy.


Oficially checked. I’m not old. Or maybe to be more honest, my digestion of alcohol didn’t change with age.

I wrote here some time ago that recently after 2 glasses of wine I have a horrible headache for few hours the next day.

So, after a whole bottle of wine drunk yesterday by me myself today I feel great, like in good, old, young times. No hangover, not even a trace of headache.

So looks like it’s only the hot Qatari sun that doesn’t do good to my headache.

Wspomnienia

Dzieci spia spokojnie w lozeczku… A my rozmawiamy…. przy winie,  trzy kobiety, matka i corki, rodzinne rozmowy, na rodzinne tematy… po takiej rozmowie lepiej sie poznaje swoich rodzicow. Mozna  znienawidziec swojego ojca bardziej…. ale mozna tez pokochac go jeszcze bardziej… zdecydowanie mozna go zrozumiec lepiej….
ostatni raz go widzialam dwa lata temu, na naszym weselu. Moze to i lepiej, ze nie widzialam go pozniej… dagmara mowi, ze sie bardzo zmienil… Zmarnial…. Schudl… moze to i lepiej, ze trumna byla zamknieta…

Maurycja

Wlasnie dzisiaj sobie uswiadomilam, ze nie odwiedzam juz Maurycjii od bardzo dawna! Podejrzewam, ze jak robilam porzadek w zakladkach, to przypadkiem mi sie link zgubil, i to dlatego.

Zatem dzis chcialam odszukac jej bloga, i wpisalam "Maurycja" w wyszukiwarke. I co? I nagle widze, ze "maurycjaa" akurat nowy wpis dodala! Jaki zbieg okolicznosci.

Prawie jej bloga nie poznalam, bo zmienila szate graficzna. Ale to jednak ona.

Zatem znow bede do niej wpadala.

Swiatecznie

Dzisiaj sa urodziny mojej mamy, i do tego imieniny Zuzanny. Mama prezenty juz dostala. Zuzia dostanie swoje pozniej, jak wroci, teraz poszla odprowadzic Czarka do szkoly (z babcia, oczywiscie, nie sama).

Zanosi sie na deszcz. Wiedzialam, ze bedzie padalo, bo jak moja mama okna myje (pamietacie, kilka dni temu latala ze sciera po domu w amoku sprzatania) to zawsze pada deszcz.


Today is my mum’s birthday and also Zuzia’s nameday*. My mum already got her presents, Zuzia will get hers later on, when she’s back, now she went to walk Czarek to school (with grandma, of course, not alone).

Looks like it’s going to rain. I knew it will rain, as always when my mum washes windows (remember, few days ago she had cleaning mania) it rains.

* In Poland we celebrate ‘namedays’. Every name has its day in the callendar, it’s assigned to a particular date. On this day many people who carry a particlar name celbrate, exactly like on birthday, with flowers, presents, and parties. Of course we celebrate birthday as well.

Babcie! / Grandmas!

Czy wszystkie babcie sa takie, czy to tylko Zuzi babcia taka niepokorna, zbuntowana, nieposkromiona?

Jak Zuzia miala kilka miesiecy babcia nalogowo probowala przepajac ja slodka woda. Tlumacze, mamus, nie dawaj jej (Zuzi) cukru, ona nie potrzebuje…

No to pewnego dnia babcia zrobila Zuzi kilka sloikow marchewki gotowanej, zeby miala, bo "swoje to zdrowsze niz kupne".

Ja ta marchewke dziecku chce dac, sprobowalam troche… a fuuuuj! Slodkie toto niesamowicie, az sie jesc nie da!

Wytlumaczenie babci? "Cukru nie dalam, tylko troche glukozy!" (ladne mi troche!)

Pisze o tym, bo moja mama jest naprawde niereformowalna. Trzy lata minely, a ona i tak swoje robi 🙂

Dzisiaj dawala mlodej loda. Zuzka miala pozwolenie na "2 gryzy". Zgadnijce co? Babcia po cichutku dawala 3, i 4…..

Albo mowie: Zuzia pije wode, sok tylko od czasu do czasu. Babcia oczywiscie sok daje non stop. I znow ma gotowe wytlumaczenie: To nie sok, to napoj z woda! :))

Sie zastanawiam, czy wszystkie babcie takie sa? Czy moja babcia tez taka byla, niereformowalna?

Bo w sumie matki sa od wychowywania, a babcie chyba od rozpieszczania…

Jak myslicie?


Are all grandmas like this, or only Zuzia’s grandma (babcia) is so stubborn and unreformeable?

When Zuzia was few months old babcia was trying to give her hectolitres of sugared water. I try to explain, Mum, don’t give her sugar, she doesn’t need this…

So one day babcia made few jars of cooked carrot for Zuzia, because "home made is much better than from the shop"

I try to give this carrot to my child, and I tried a bit…. grooooos!!! So sweet, incredibly, uneatable!

Babcia’s explanation? "I didn’t add any sugar, just a bit of glucose! (yeah, right, a bit!!)

I’m writing about it because my mum cannot be taught. Three years passed and she still does what she wants 🙂

Today she was giving Zuzia icecream. Zuzia could have 2 ‘bites’. Guess what? Babcia secretly was giving her 3, and 4….

Or I say: Zuzia drinks water, juice only ocassionally. Babcia of course gives her juice non stop. And again, she has ready explanation: It’s not juice, it’s a drink, with water! 🙂

I’m wondering, are all grandmas like this? Was my grandma like this, stubborn and just doing what she wants?

Because, when you think about it, at least in Poland mothers are from raising children, grandmas are from spoiling them.

Jak myslicie?

Biuro paszportowe / Passport Bureau

Dostalam w mailu linka do strony z Miedzynarodowym Biurem Paszportow (http://www.scrolllock.nl/passport). Wpisuje sie imie i nazwisko, oraz narodowosc dowolnie wybranej osoby, i mozna zobaczyc strone z paszportu tego osobnika.

A skoro i tak kazdy moze sobie zobaczyc moj paszport, to ulatwie Wam zadanie. Przewincie w dol, zalaczam skan.


I got in an email a link to a page with International Passport Bureau (http://www.scrolllock.nl/passport). You type any person’s name, surname, and citizenship, and you can see this person’s passport.

And if anybody can see my passport anyway, I’ll make it easier for you. Scroll down, you’ll see a scan.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.