Terrorysci w moim miescie

Caly Katar dzisiaj tylko o tym mowi. Od rana dzwonia do mnie kolezanki, wszyscy sa niesamowicie przejeci. I przerazeni.

Wczoraj wieczorem samobojca w aucie z bomba wjechal do teatru podczas przedstawienia (12th Night Shakespeare’a). Jedna osoba zginela, dwanascie jest rannych. W wiadomosciach Gazety mozna przeczytac caly artykul na ten temat. Rowniez BBC.co.uk umieszcza ta wiadomosc na stronie startowej, i puszcza relacje w wiadomosciach.

Co za zwierzeta, zeby zaatakowac miejsce, gdzie przyszly dzieciaki! Za trudno im bylo uderzyc w miejsce bardziej chronione, wiec szmaty zaatakowaly soft target, amatorski teatr, gdzie dzieci  i rodzice przyszli sobie obejrzec sztuke, amatorski teatr, gdzie nie ma ochrony…

W czwartek jechalam z kolezanka do centrum handlowego, i na jednym z rond stalo mnostwo policji, ktora zatrzymywala wszystkie auta i legitymowala ludzi znajdujacych sie w samochodach. Pewnie kogos szukaja, ciekawe, kogo… zastanawialam sie z Beata. Teraz juz wiemy, kogo szukali.

A najgorsze jest to, ze wczoraj mialam sie wybrac do tego teatru, i gdyby nie to, ze znow sie pozarlam z mezem, to pewnie bym poszla…. Opatrznosc Boska chyba..

Juz kiedys (na poczatku listopada) pisalam o terrorystach w Doha. Wtedy nic sie nie stalo. Tym razem tak. Katar wydawal sie bezpiecznym miejscem. Chyba teraz juz nie. Mialam dzis spotkac sie z kolezanka. Zostalam w domu.

Bo skoro zaatakowali raz, moga to zrobic ponownie… O Boze.


Whole Qatar is talking only about this one thing. From the morning my friends are calling me, they are all very moved. And scared.

Yesterday evening a suside bomber in a car went to the theatre during a show (12th Night by Shakespeare). You can read an article about it on a start page of BBC.co.uk, they also show it on BBC world news.

What animals attack place where children come! It’s too difficult to attack a place where there is more security, it’s easiest to reach a soft target, an amateour theatre…

On Thursday I was going to the mall with my friend, and on one of the roundabouts there was a lot of police, they were stopping every car and checking people in the cars. They must be looking for someone, I wonder whom, we were thinking…. now we know, whom they were looking for.

And the worst thing is I was going to see the show last night, and if I didn’t have an argument with my husband, I would go…

In November I was writing about terrorists in Doha. Then nothing happened. Now the attack actually took place. Qatar seemed to be a safe place. Now not any more. I was to meet my friend today. I stayed at home.

Because if they attacked once, they can do it again. O my God.

Syntezator mowy

Na jednym z blogow (zapomnialam, na ktorym, niestety 😦 )byl link do strony, gdzie mozna napisac Iwonie, co ona ma powiedziec, a Iwona meskim glosem ladnie ten tekst przeczyta.

Mi Iwona basem bardzo powaznie powiedziala, ze jest Koziołkiem Matołkiem, grobowym glosem przyznala sie, iz lubi seks jak jasna cholera, zagroziła, ze zrobi siku z Pałacu Kultury, a na koniec zaspiewala niemalze bla bla bla bla bla bla be el.

Tez sie mozecie pobawic.

Pszaszki

Zuzia nie mowi Beata, tylko mowi Belata.

Zuzia nie mowi poczytasz mi, tylko mowi zaczytasz mi.

Zuzia nie mowi ptaszki, tylko pszaszki.

Raz mowie do niej: Zuzia, zobacz, ‘pszaszki’ przylecialy.

Zuzia: Mama, no co ty! Ty nie mowisz ‘pszaszki’. Ja mowie pszaszki, a ty mowisz….. hmmm nie wiem jak.

A pszaszki odlecialy 🙂

Powrot do rzeczywistosci

Ja: Zostane dzisiaj w lozku. Caly dzien.

On: A co, zmeczona jestes?

Ja: Nie, mam depresje.

Pojechal do pracy. Mija 5 minut. Dzwoni.

On: Zeby cie do realnego swiata przywrocic. Ty masz depresje bez powodu, a niemalze przed twoim domem lezy facet, potracony przez auto. Szans na przezycie nie ma zadnych.


Me: I’m staying all day in bed today.

He: What, are you tired?

Me: No, I’m depressed.

He went to work. 5 minutes later he calls.

He: To bring you back to reality, you are depressed, and almost in front of your house there is a man, hit by the car. Doesn’t look like he’s going to make it.

Ghee

Czesto w sklepie, tuz obok oleju i innych tluszczow, widzialam cos, co sie nazywa ghee. Nie wiedzialam, co to jest, a bylam zbyt przerazona aby to kupic i wyprobowac. Myslalam, ze moze to jakis smalec ze zdechlych baranow, albo cos w tym stylu.

Ghee moze wygladac tak:  Ghee 

Albo tak: ghee (zauwazcie, ze na puszce pisze specially made for religious use – robiony specjalnie dla uzytku religijnego). Nie dziwcie sie wiec, ze balam sie tego kupowac.

A tu sie nagle okazalo, ze GHEE to nic innego jak…. sklarowane maslo!!! (tak to sie chyba nazywa po polsku). Ayurveda glosi, iz "najlepszym tluszczem do gotowania jest wlasnie ghee. Jesli uzywa sie go umiarkowanie, to pobudza trawienie lepiej niz kazdy inny olej. Moze rowniez podniesc odpornosc. I nie musimy trzymac ghee w lodowce, o ile bedziemy je chronic przed woda."

Zatem kogo to zachecilo, to niech sobie zrobi oryginalne ghee.

W tym celu nalezy stopic kilogram masla, doprowadzic do wrzenia. Pogotowac przez kilka minut. Jednym ze sposobow okreslania, czy ghee jest juz gotowe jest zanurzenie paska papieru w masle (jak juz sie sklaruje). Potem nalezy zapalic ten pasek (z dala od calego gara, zeby nam caly gar nie zaplonal). Jesli palacy sie pasek papieru skwierczy i wydaje inne dzwieki, to znaczy ze nie cala woda sie wygotowala z masla, i ghee nie jest jeszcze gotowe.

A jak juz jest gotowe, nalezy zdjac gar z ognia i pozwolic, aby maselko ostyglo. Zdjac pozostala piane z wierzchu, wlac nasze ghee do szklanego sloika, pilnujac, aby nie wlac do tego sloika osadu, ktory wytworzy sie na dnie.


Very often in the shop, next to oil and other fats I saw something called ghee. I didn’t know what it was, and I was too scared to buy and try it. I thought it could be some fat from dead rams, or something like this.

Ghee can look like pictures above (notice the specially made for religious use words on the second picture). Don’t be surprised then that I was scared to buy it.

And it turned out that ghee is nothing else but…. clarified butter. Ayurveda says that "ghee is the best oil for cooking. When used in moderation it stimulates the digestion. It also has the ability to increase ones immunity. Ghee does not require refrigeration if you keep moisture out of it".

So, if you are encouraged to try, go on, make some oryginal ghee.

In a large saucepan melt the butter and bring it to a boil. Boil a few minutes keeping a careful watch. One of the ways to determine whether ghee is ready is to dip a strip of paper into the butter, after the butter turns a clear golden color, then move it away from the butter and light the strip of paper on fire, if the paper sputters, crackles and pops, then the water has not been completely cooked-out and the ghee is not yet done.

And when it is ready, remove from heat and allow to cool. Skim remaining froth from the top. Pour into a glass jar but do not pour sediment from the bottom of the pan.

Gitara katarska

W tym momencie niezbyt wiele sie dzieje w moim zyciu, bo sie zakopalam pod stosem papierow, i prace pisze (w zasadzie poprawiam), prace o zwiazkach mieszanych (czyli poniekad takich, w jakim ja sama jestem), polsko-amerykanskich.

Ale w piatek jedziemy na pustynie, a dzisiaj zrobilam sobie najokropniejsza kawe na swiecie. Za duzo mi sie syplelo, ale mysle, co tam, wypije. No i pierwszym lykiem podzielilam sie z laptopem. Nie jestem pewna, czy on tego chcial. Smetnie wygladaly te brazowe kropy na monitorze.

A kilka dni temu znalezlismy na suku sklep z antykami. Ilez tam bylo rzeczy! Jedne na drugich, tysiace. Niemozliwoscia bylo je wszystkie obejrzec.

I kupilismy tam stara, zniszczona, ale oryginalnie katarska (podobno 🙂 ) gitare. Wyglada nieco inaczej niz tradycyjna gitara. Z tylu jest wypukla, okragla, a gryf ma zakrzywiony do tylu. No i zwroccie uwage na te trzy rzezbienia (‘koronki’) z przodu (to te kolka, jedno duze, i dwa male).

 Gitara en face

Z profilu, z okraglym tylkiem.


At the moment not much is going on in my life, because I’m dig under tons of papers, and I’m writing my thesis about mixed relationships (I’m in one of them, actually), Polish-American relationships.

On Friday we’re going to the desert, and today I made the most horrible  tasting coffee in the world. I put too much coffeee in, but I thought whatever, I can drink it. And I shared my first sip with the laptop. I’m not sure whether it wanted it. The brown dots on the screen looked quite sad.

And few days ago we found a shop with antiques. There were sooo many things! Things on things, thousands. It was impossible to see them all.

And we bought old, but oryginally Qatari (supposingly :)) guitar. It looks a bit different than traditional guitar we know. I can’t describe it (I don’t know English words), but you can see it on photos above.

Oblesnie bedzie

Ten wpis chyba usune zaraz, bo mi nie pasuje charakterem do mojego bloga. Ale przyszlo mi do glowy, ze:

1. Muzulmanie nie wycieraja tylka papierem toaletowym, tylko sie myja. Jakby sie tak dobrze zastanowic, to oni, a nie my, maja racje.

Bo gdybysmy tak umazali sobie kupa reke, to bysmy ja umyli czym predzej, wyszorowali mydlem porzadnie. A tylka nie myjemy, tylko wycieramy. To co, tylek moze byc brudny?

2. Powinni robic nawilzane papiery toaletowe, cos takiego jak wilgotne chusteczki dla dzieci. Raz musialam uzyc wilgotnego papieru (bo mi sie zachlapal od prysznica), i komfort byl nieporownywalnie wiekszy.

Napisawszy te glupoty, ide do toalety.


I think I will delete this in a second, as it doesn’t really go with the nature of this blog. Nevertheless it came to my head that:

1. Muslim don’t use toilet paper, they wash. When you think about it, they are right, not us.

If you dirty your hand with poops, you will wash it stright away, properly, with soap. But you don’t wash your bum, do you? You just wipe it. So what, your bum can be dirty?

2. They should make moist toilet paper, something like wet wipes for babies. Once I had to use damp toilet paper (lots of splashes from the shower), and it was incredibly more comfortable.

Having written all this bullshit I’m going to the toilet.