Katarski widoczek na odgonienie polskiego zimna, i na poprawienie chumoru :))

Katarski widoczek na odgonienie polskiego zimna, i na poprawienie chumoru :))

No, siedzialam dzis i uzupelnialam swoje CV o ostatnie osiagniecia. Wyslalam to CV, i jutro mam rozmowe z tym facetem, tym, co to szuka tej asystentki.
Ale wcale nie jestem pewna, czy chce isc do tej pracy. Chociaz, lepiej sprobowac, i zalowac, niz zalowac, ze sie nie sprobowalo, jak to mowia.
Acha, a praca jest typowo administracyjna – organizowanie papierkow i odbieranie telefonow. Toz mi dopiero wyzwanie, heja!
I jeszcze jedno. W opisie stanowiska jednym z wymagan byl…. dobry wyglad. No to ja nie wiem, czy sie nadam 😉
I was sitting today and updating my CV. I sent it, and tomorrow I have an interview with this guy, the one who’s looking for an assistant.
But I’m not sure if I want to go to work. Although, as they say, it’s better to try and regret it, than regret not trying.
Ah, the job is typically administration – organizing papers and picking up the phones. That’s a challenge, heyah!
And one more thing. In the job description one of the expectations was… good appearance. Well, I don’t know if I’m suitable for the job 😉
Ale jaja! Szukajac materialow do swojej pracy przypadkiem natknelam sie na strone, gdzie natknelam sie na teksty typu:
"kobiety Polki maja obowiazek wychowywnia dzieci i troszczenia się o całą rodzine. One to właśnie wstają wcześnie rano, przygotowują śniadanie i odprawiają dzieci do szkoły"
"polskie kobiety wiedzÄ… jak być oszczÄ™dne i ekonomiczne w prowadzeniu gospodarstwa domowego. Możecie być pewni że nie zmarnujÄ… niczego co siÄ™ może przydać (…). Ponadto (..) Polki wiedzÄ… w jaki sposób naprawić popsute rzeczy takie jak na przykÅ‚ad dziury w Å›cianie, rozbite okna, cieknÄ…ce krany"
"Jako żony, polskie kobiety sÄ… bardzo wierne i poÅ›wiÄ™cajÄ… caÅ‚e swoje życie dla drugiej osoby. (…) Z powodu rodzinnego i katolickiego wychowania, uczy siÄ™ je być wiernÄ… tylko jednemu meżczyźnie".
Co za propaganda! mysle sobie, ale nic, czytam dalej.
"Młode polskie dziewczyny są bardzo wcześnie uczone gotowania, szycia, prania i domowego gospodarowania."
"Bardzo wiele dziewczyn spotyka się z chłopcami w szkole podstawowej, średniej a potem w szkole wyższej i często wychodzi za mąż za swoje szkolne sympatie po ukończeniu szkoły."
I tak w kolo Macieju, pierdu pierdu pani Irenko, jakie to wspaniale te Polki. A to wszystko okraszone zdjeciami typu:
 albo 
I potem sie dopatrzylam, gdzie trafilam. Otoz to jest strona dla panow z zagranicy chcacych poslubic Polki! I stad takie balwochwalcze zachwalanie Polek jako pomocy domowych, wiernych i oddanych!
Zajrzalam rowniez do ogloszen ‘towarzyskich’ i sobie poczytalam, ze lovelas szuka panny dzikiej i mokrej, ze sie mozna zalapac na sex party w Chicago, ze dwudziestolatek "poszukóje dobrej sponsorki wszystko w zamian", oraz ze Zdzisiek i Alamakota szukaja "psa do czworokonta, niepalacego, wlosy zdrowe, szczepiony na fscieklizne". W zamian oferuja "ostrom jazde bes czymanki". Poza tym interesuja sie "filozofiom i zoofiliom oraz najnowszymi trÄ™dami mody ze wzglendó na bliskosc Paryrza".
Incredible! Looking for materials for my thesis I found a page, where I read something like this:
"Polish women have a duty to bring children up and care for the whole family. They are the ones getting up early in the morning, making breakfast and getting children ready for school"
"Polish women know how to be economical and know how to safe money. You can be sure they won’t waste anything that can come useful (…) Besides (…) Polish women know how to fix broken things such as holes in the walls, broken windows, leaking taps"
"As wives, Polish women are very faithful and they devote their whole life for the other person. (…). They are brought in the cult of family and religion, and therefore they are taugth to be faithful to only one man".
What a propaganda! I’m thinking, but I keep reading.
"YOung Polish girls from very early age are taught how to cook, sew, wash and how to be a good housewife".
"A lot of Polish girls meet a boy in school, and after they finish university they marry their school boyfriends".
And so on, and so on, how wonderful Polish girls are. And everywhere photos like the ones you can see above.
And then I saw, what page it was. This was a page for foreign men wanting to marry Polish girls! So that’s why Polish women were presented as good, faithful and devoted housewives!
I also had a look at advertisements and I read that lovelas is looking for wet and wild girls, that I can go to a sex party in Chicago, that a 20 years old is "loking for a good sponsor gives everything instead" that Zdzisiek and Alamakota are looking for ‘a dog for a forsome, nonsmoking, healthy hair’. They offer "hart rite". Besides they are interested in ‘filozofy and zoofilia, and newest fashion trends due to closenes to Pariz".
Wystawa butow pustynnych 🙂

No, moze niezupelnie, ale moje spokojne, nudnawe, i uporzadkowane zycie zostalo dzis zaklocone telefonem od meza.
– Bedzie szybko, bo mi sie bateria prawie rozladowala. Chcesz isc do pracy?
Prawie wypadek spowodowalam bo akurat auto prowadzilam.
– Ze co? Ze jak? Co ty mowisz – z glupia frant sie pytam (bo tutaj kobiety raczej nie pracuja).
Matt mi pokrotce opowiedzial, ze jego klient szuka asystentki, bo jego obecna musi wracac do Anglii. Zatem jesli chce, to moge sie umowic na rozmowe z tym facetem.
Praca od 8 do 13 (pol etatu), czyli idealnie, bo sie zgrywa z Zuzki zlobkiem. Przy organizacji wyscigow samochodowych.
No i co ja mam zrobic?
Z jednej strony to mi dobrze w domu z Zuzia i kolezankami, no i praca raczej grubo ponizej moich mozliwosci, jak to Matt okreslil, niezbyt dla mnie wymagajaca. No i nie wiem, czy chce isc do pracy.
Z drugiej strony narzekalam niedawno, ze sie cofam w rozwoju, a praca to jednak praca, cos innego to, co robie teraz. No i to zawsze dodatkowe pieniadze.
Zatem mam dylemat.
One phonecall from my husband shook my calm, boringish and predictable life.
– I’m gonna have to be quick, my battery is very low. Do you a job?
I almost caused a car crash (I was driving).
– What? How? What are you talking about – I asked stupidly (women here rather don’t work).
Matt told me shortly that his client is looking for a PA, because his PA has to go back to England. So, if I want to, I can go for a meeting with the guy.
Work is part time, between 8a.m. and 1p.m., which is ideal, because of Zuzia’s nursery timing. It would be helping with organizing the car racing.
And what shall I do?
On one hand I like staying at home with Zuzia and my friends, and the job is way below my experience, as Matt described it "mundane". Plus I’m not sure if I want to go back to work.
On the other hand I was complaining recently that I’m regressing, and job ise something else than I’m doing now. And besides it’s additional money.
So I have a problem.
– Chce mi sie kupe (narzekam, bo mi sie nie chce isc do ubikacji). Na to moja corka razolutnie radzi:
– To idz do kupacji!
This one is gonna be hard to translate but I’ll try.
– I want to poop (I complain, because I’m too lazy to go to the toilet).
My daughter is advising me wisely:
– So go to the pooilet.
Hope it makes sense 🙂
Mamy nowe oczko w glowie, nasze nowe ‘baby’, jakby to Matt powiedzial! Alez jestesmy szczesliwi!
Zdjecia ‘malenstwa’ umieszcze, jak juz zrobie, a teraz zagadka: coz to takiego, to nasze nowe dziecie?
We have our new baby, as Matt would say it! We are so happy!!
I’ll put photos of the ‘baby’ when I take them, for now a question: what is it, this our new baby?
Po pierwsze, poklocilam sie ze slubnym, i sie nie odzywamy. Jak zwykle, o glupote, a jakze.
Po drugie wychodze dzis z dziewczynami, i mam nadzieje, ze mi sie humor poprawi.
Juz sobie wlosy podkrecilam, zaraz sie bede malowala, i zaloze kiecke, ktora sobie w Anglii kupilam. Przynajmniej dla dziewczyn sie wystroje (odwale?), bo dla nikogo innego nie ma co (z lubym wojna, a faceci w Katarze sami wiecie, Arabscy, wiec i tak mysla zem latwa, bez wzgledu na to, co zaloze).
Bede pic!
Udanego weekendu.
Jest weekend. W planach nic nie mam. Na razie Zuzka oglada Trzy Swinki, a ja sie zastanawiam nad sensem mojego zycia. I chyba troche mi go brak, tego sensu znaczy sie.
Nie mam zadnego hobby, uwsteczniam sie intelektualnie, stracilam wszelkie zdolnosci organizacyjne, i w dodatku nie napisze pracy na uniwerek w terminie.
Mimo wszystko chyba zgadzam sie z Edyta Gepperd, ze ‘uparcie i skrycie, ej zycie kocham cie, kocham cie, kocham cie nad zycie’.
Bo mimo, ze teraz nie jestem bardzo pozytywna, to wiem, ze chmur jutro, moze pojutrze, moze w przyszlym tygodniu tych chmur nie bedzie!
Wlasnie dostrzeglam, ze ktos blagal:
please computer, give me the email of kola 2005 (blagam, komputerze, daj mi email do kola 2005).
i pewnie sie wielce rozczarowal, jak sie dostal na Mazusy, ha ha ha.
A ja sie zastanawiam, gdzie sie niejaki kola 2005 pojawia w Mazusach.