Krab

Pewnego dnia poszlismy do restauracji zwanej Al Bandar. Matt zamowil sobie kraba. Krab kosztowal 90 riali (co za zdzierstwo!!!), a wygladal tak:


One day we went to a restaurant called Al Bandar. Matt ordered a lobster. The lobster cost 90 rials (incredible!) and it looked like this:

Motocykle

Matt dostal zaproszenie na wyscigi motocyklowe. (a bilety warte byly 2 tysiace!)

Jedziemy tam, jedziemy, a to daleko bylo, poza Doha, 40 minut jazdy.

Dojechalismy.

Matt patrzy, a tu biletow niet! O kurcze! Przeszukal cale auto, i nic.

– F*ck, aparat fotograficzny wzialem, a biletow nie!

Poszlismy, zapytalismy, czy moze wejsc bez zaproszenia. Okazalo sie, ze nie moze.

No to dawaj, nazad, z powrotem do domu.

Otwieram drzwi, rzucam sie do stolika, a tam….. biletow niet! Cozesz??

Matt spanikowany, znow leci do auta. I zupelnie jak u pana Hilarego (tego, co to okulary zgubil), sa, znalazly sie, okazalo sie, ze byly …. pod Zuzi fotelikiem!

A najgorsze bylo to, ze najlepsza czesc calych wyscigow przeleciala mu kolo nosa, bo byla na poczatku!

Matt wrocil na tor wyscigowy. Oczywiscie ten pitlane (ta najlepsza czesc, ale nie wiem dokladnie, co to jest) byl juz zamkniety. Tylko dziennikarze, prasa i telewizja mogla tam wchodzic, za specjalna przepustka.

Matt, zdesperowany, postanowil postawic wszystko na jedna karte. Wyciagnal nasz aparat fotograficzny, zawiesil go sobie na szyi, i dumnie, bez wahania wchodzi do srodka. Otoczony zawodowcami, z wielkimi profesjonalnymi aparatami fotograficznymi i kamerami, moj maz ze zwykla pstrykajka dostal sie do srodka!!! Nikt go nie zatrzymal, nikt nie zakwestionowal profesjonalnosci jego ‘sprzetu’ :))) To tylko tutaj sie moze wydarzyc. Pewnie pomysleli, ze pracuje dla jakiegos Zycia na goraco, albo cos….


Matt got invited to motorcycle race (tickets worth 2000 QR).

We’re driving there, driving, and it was far, outside of Doha, 40 minutes drive.

We got there.

Matt is looking, looking and he can’t find the tickets! Oh no! He searched everywhere in the car, and nothing!

– F*ck, I took a photo camera, but I didn’t take the tickets!

We went in, asked whether he can enter without invitation. It turned out he can’t.

So there we go, all the way back home, to pick up the tickets.

I open the door, I run to the table, and…. there are no tickets!!! What’s going on??

Matt panicked, again, he runs to the car. And surprise, surprise, he found the tickets! They were hidden underneath Zuzia’s car seat!

And the worst thing was that the best part of the race was finished, Matt missed it!

Matt came back to the race track. Of course pitlane (the best part) was closed. Only press and TV could enter there, having a special invite.

Matt was desperate to get inside. So he put our camera, he hang it on his neck, and proudly, with no hestitation, entered inside. Surrounded by professionals, with big, professional photo and video cameras, he got inside with a tiny, amatour camera!!! Nobody stopped him! Only here something like this could happen.

Wyjezdzam

O ile wszystko dobrze pojdzie (wiza zezwalajaca na wyjazd, bilety, i tak dalej, nie tak latwo jest wyjechac z Kataru), wyjezdzam. Na miesiac, do Wloch. Potrzebuje czasu, musze pomyslec, odwiedze mame, a potem zobaczymy.


If everything goes well (exit visa, flights, and so on, it’s not so easy to leave Qatar), I’m leaving. For a month, to Italy. I need time, I need to think, I will visit my mum, and after that we’ll see.

Karmnik

Zbudowalam sama karmnik. Nie wiem, jak to bedzie latem, ale na razie tych ptaszkow teraz jest duzo, wiec niech sobie jedza.

Karmnik zrobillam calkowicie sama, od poczatku do konca. Wyglada pieknie, moim zdaniem. Szkoda tylko, ze sie kolebie. Jak komar usiadzie, to moze i nie spadnie, ale ptaszek jakby usiadl, to by sie nabawil choroby morskiej, tak sie buja ten karmnik.

Bede potrzebowala pomocy meza, aby mi go usztywnil. W koncu maz jest inzyniererm.

 Karmnik wyglada tak wlasnie. Nie jest jeszcze calkiem skonczony, bo na gorze, tam gdzie jest to czarne (to ziemia), beda kwiatuszki rosly (jak maz usztywni). A ptaszki beda sobie jadly na dole.

—————————————————————————–

Maz nie usztywnil, wiec musialam sznurkiem przywiazac do slupa. W dodatku rozchodzi sie po bokach ten moj karmnik. Trzeba bedzie naprawiac. Ale posadzilam roslinki, i wiecie co? Ptaszki przylatuja!!! Najpierw jeden, potem dwa….


This is a bird feeder that  I made completely myself. It was wobbly, so I had  to put it against the pipe and tie it with a robe. Plus recently it started to crack in the corners, so I’ll have to fix it. But I planted little plants on the top, birds have their table on the bottom, and you know what? Some birds are coming!! First only one, then two…

Kostium kapielowy

Probowalam ostatnio kupic kostium kapielowy. Okazalo sie to niemozliwoscia. Tylko 3 sklepy w calym centrum handlowym mialy kostiumy, a te, ktore mieli, wygladaly BEZ-NA-DZIEJ-NIE. Zero polotu. Zero wdzieku. No tak, Arabki nie uzywaja kostiumow (kapia sie w abbayach), a cudzoziemkom tez nie powinny byc potrzebne, tez sie powinny zaslaniac! 🙂


Recently I tried to buy a swimming costume. It turned out to be impossible! Only 3 shops in whole shopping mall had them, and these that they had were HORRIBLE! No shape, no look. Well, Arab women don’t need swimming costumes (they bathe in abbayas), and foreign women also shouldn’t need them, they also should cover!

Nie jest latwo

No coz. Zawsze ktos musi byc winien. Dlaczego nie ja? W koncu on jest taki niewinny, taki dobry, tyle dla mnie robi, tyle mi daje, ciezko haruje, abysmy mieli pieniadze, a ja niewdzieczna, co? Oczekuje, ze on poswieci mi troche czasu? Jak ja smie! Bezczelna!

Pensje katarskie

No prawda, Alkud, bez poensji to same ceny na nic sie zdadza…

Ale trudno o pensjach pisac, bo po pierwsze sredniej to tutaj nie ma (Hindus nie ma sie co rownac do Araba, na przyklad), a po drugie to nikt sie nie chwali za bardzo, ile zarabia.

Napisze, co wiem. A wiem tyle tylko, co slyszalam od roznych ludzi.

Matt zarabia tutaj tyle samo, co w Polsce. Ale wiedzie nam sie gorzej, bo w Polsce jest taniej.

Pisalam juz, ze szewc na 1000 QR musi harowac 10 godzin dziennie, codziennie.

Sluzaca, taka, co mieszka z rodzina, dostaje jesc i mieszkanie, zarabia w okolicach 1000-2000 QR. Pracuje non stop.

Nauczyciel w college od 7000 w gore.

Godzina prywatna angielskiego – 80 QR

Asystentka w biurze dostaje 2500 QR.

Wydaje mi sie, iz zarobki sa porownywalne do warszawskich, byc moze nieco wyzsze? Nie jestem pewna.

Oczywiscie najgorzej maja pracownicy fizyczni, ci wszyscy, ktorzy sprzataja ulice, sadza kwiaty w miejscach publicznych, budowlancy…

O wiele lepiej maja cudzoziemcy z zachodu, zwlaszcza, jesli dostana prace w swoim kraju. Poniewaz jesli ktos szuka pracy bedac juz w Katarze, za takie samo stanowisko dostanie o wiele mniej pieniedzy.

Generalna zasada jest taka: Hindus, Sri Lanczyk, Pakistanczyk, dostanie zawsze mniej za ta sama robote niz czlowiek z zachodu. O ile w ogole dostanie taka robote, bo ‘zachodni’ to maja posady ‘dobre’ (w biurach, architekci, inzynierowie), a ‘ci pozostali’ maja roboty ‘niedobre’ (byc moze jest to spowodowane brakiem wyksztalcenia kierunkowego i doswiadczenia?) 

Kobieta zawsze dostanie mniej niz mezczyzna.

Arab, o ile w ogole pojdzie do pracy, dostanie najwiecej.

Acha, i zazwyczaj pracodawca pokrywa koszty zakwaterowania (w roznych warunkach).


It’s difficult to write about salaries here, because first of all there is nothing such as average salary (Indian cannot be compared to Arab, for example), and secondly, nobody says how much they earn.

I’ll write what I know, and I know what I heard.

Matt earns here the same as in Poland. But we’re worse off here, because in Poland it’s cheaper.

Cobbler to earn 1000 QR has to work 10 hours a day, everyday.

Live in maid earns 1000 – 2000 QR. Working non stop.

College teacher 7000 and up.

Assistant in the office gets 2500 QR.

Of course least paid are physical workers, these who are cleaning streets, planting plants in public, builders…

Westerners are better paid, especially if they get a job in their home country. If they are looking for a job in Qatar, for the same position they will get much less money.

In general Indian, Sri Lankan, Pakistani, will always get less for the same job than a westerner. If he gets this job at all. Normally westerners have ‘good’ jobs (in offices, architects, engineers), and ‘the rest’ have ‘bad’ jobs (perhaps it’s caused by lack of experience and education?)

Woman will always earn less than a men.

Arab, if he goes to work at all, will earn the most.

Ceny spozywki w Katarze

Dzisiaj kilka przykladowych cen z supermarketu. 1 QR = 1 PLN (okolo).

Nabial:

  • Jogurt 1 QR
  • Mleko (2 litry) 8 QR
  • Muller Crunch (taki jogurt, jest w Polsce tez): 7.25
  • Ser zolty (okolo 10 plasterkow): 7.12

Owoce i warzywa: (cena bardzo zalezy od kraju pochodzenia. Ten sam owoc pochodzacy z Indii czy Pakistanu bedzie o kilka razy tanszy niz ten przywieziony np. z US)

  • Ananas: 4.60 QR
  • Kilogram jablek: okolo 5QR
  • Por: 4.70
  • Seler: 13.35
  • Pietruszka: 9.10
  • Korniszony w sloiku: 7.75

Pieczywo:

  • Chleb (taki jak tostowy, najbardziej popularny tutaj): 3
  • Chleb (podobny do polskiego) 8 QR

Miesa:

  • Szynka (z kurczaka, okolo 10 plasterkow): 9.95 (wedliny tego typu – szynka z kurczaka czy z wolowiny kosztuja od 47 QR za kilogram w gore. Tansza jest tylko mortadela, ktora kosztuje okolo 30 QR za kilogram. Poza tym tanszych wedlin nie ma).
  • Kilogram piersi z kurczaka: 24 QR.

Miesa i wedliny sa bardzo drogie.

Warzywa i owoce moga byc taniutki, jesli pochodza z Pakistanu czy Indii.

Nabial nie jest najdrozszy, chyba ze to cos nietypowego. Np. zwykly twarog, taki jak nasz cottage cheese, taki wiejski serek, w pudeleczku plastikowym, na 1 porcje, tutaj kosztuje ponad 20 riali.

A gdyby Was interesowaly jakies inne ceny, dajcie znac, to poszukam.


Today few prices from the supermarket. 1 euro = about 4.5 QR

Diary:

  • Yoghurt: 1 QR
  • Milk (2 liters) 8 QR
  • Muller Crunch (type of yoghurt, not local): 7.25
  • Yellow cheese (about 10 slices): 7.12

Fruit and vegetables: (price depends a lot on the country of origins. The same fruit from India or Pakistan will be much cheaper than the one from e.g. US)

  • Pineapple: 4.60 QR
  • 1 kg of apples: okolo 5QR
  • Leek: 4.70
  • Selery: 13.35
  • Parsnip: 9.10
  • Piclked cucumbers: 7.75

Breads:

  • Bread (toast bread, most popular here): 3
  • bread (similar to Polish bread) 8 QR

Meats:

  • Ham (chicken ham, 10 slices): 9.95 (meats of this type, chicken or beef ham starts from 47 rial per kilogram. Only mortadela is cheaper, about 30 QR per kilogram. Nothing’s cheaper than mortadela).
  • 1 kg of chicken breast: 24 QR.

If you are interested in other prices, let me know, and I’ll have a look for you.

Na opak

Jak to jest, ze im bardziej sobie postanowie jesc rezolutnie (czytaj: malo i zdrowo), to tym bardziej sie obzeram? Dzisiaj przeszlam sama siebie. Jak  krowa, zulam morda caly dzien. O 10 rano bylam juz po sniadaniu, lunchu, drugim lunchu, i deserze! Podobny trend kontynuuje do tej pory (juz prawie 19).

Im bardziej postanawiam, ze pojde pocwiczyc, tym mniejsze sa szanse, ze tak zrobie?

Im…