Jako ze od przyjazdu do Kataru, przez 3 miesiace utylam 5 kilo, uda mi sie porobily jak Himalaje (duze i pagorzaste, wiecie, to okropne slowo na c…), a brzuch mi wisi jak u najpiekniejszej afrykanskiej kobiety, jakis czas temu postanowilam sie odchudzic. Glownie dlatego, ze jedziemy do Polski, do Anglii, rodzina i znajomi beda nas ogladac.
Ale ja chyba nie jestem odchudzajacym typem. Poszlam sobie na tzw. diete trzynastodniowa. Nie wiem, co mnie naszlo, chyba bylam zdesperowana, bo ja naprawde sie odzywiam zdrowo, nie wierze w diety cud. Wytrzymalam jeden dzien. Wieczorem sie ciasteczkiem zajadalam.
Potem postanowilam nie jesc chleba, makaronow, i ziemniakow. Jakos mi szlo, ale nadrabialam ciastkami, i znow nie schudlam (wrecz przeciwnie, codziennie jestem grubsza o kilka dekagramow).
Jakos tak mi nie idzie to odchudzanie, no ale niech mi ktos powie, jak sie mozna odchudzac, jak sie chodzi na obiadki proszone albo do restauracji przynajmniej cztery, piec razy w tygodniu (takie tutaj jest zycie, kontakty towarzyskie sie rozwija, a robi sie to glownie przy jedzeniu)? A w takiej restauracji sa glownie bufety, czyli placi sie stala kwote, i mozna jesc do woli, a wybor dan jest ogromny? No i jak powiedziec nie? Jak sie oprzec?
Wiec sobie swobodnie w tluszcz obrastam, i niedlugo bede meza prosila, aby mi buty wiazal.
A jak mi ktokolwiek z rodziny lub znajomych skomentuje moja tusze, to nogi z d… powyrywam! A poza tym wyscie sami nie lepsi, i do Twiggy czy Kate Moss tez Wam daleko!
As since coming to Qatar, for 3 months I put 5 kilos on, my tights are like Himalayas (huge and hilly, you know the horrible c.. word), and my belly hags low like at the most beautiful African woman, some time ago I decided to go on a diet. Mainly because we’re going back to Poland and to England, and friends and family are going to see us.
But I don’t think I’m the dieting type. I started so called 13 day diet. I don’t know what had happened to me, I must have been desperate, as I normally eat really healthily, and I don’t believe in crush diets. I managed for 1 day, in the evening I was eating cookies.
Then I decided to stop eating bread, pasta, and potatoes. It was ok for some time, but I was eating cookies, and again, I didn’t lose any weight (on the contrary, every day I put on few dekagrams).
Somehow this losing weights is not going well, but how can I be on a diet if we eat out four or five times a week (this is life here, socializing takes place mainly with food involved)? And in restaurants they have everywhere the buffet things, where you can choose and eat as much as you can? How can I say no? How can I resist??
So I just grow in fat, soon I’ll ask my husband to tie my shoelaces.
And if anybody from family or friends dares to comment on my weight, I’m gonna pull your legs out of your a…. Besides, you are not better yourself, apart from few exceptions, you all also cannot compare to Twiggy or Kate Moss.