Dzis sa moje imieniny!
Maz polecial wczoraj prezenty kupowac. Ciekawe, co mi kupil. Chyba wiem…
Tydzien temu bylismy w sklepie, i mieli wyprzedaz – 20%. Podobaja mi sie perfumy Pure Poison (Dior). Chcialam sobie kupic, ale sie zastanawialam, bo teraz nie za bardzo mamy pieniadze. W drodze do domu jednak sie zdecydowalam, i mowie do Matta, ze jutro jade na zakupy.
– A co kupisz?
– Pure Poison.
– No ty to tez jestes! (on mi na to). Jak ty sobie wszystko sama kupujesz, to co ja mam ci na te imieniny kupic?
No wiec potem przez caly ten tydzine mu pokazywalam na kazdym plakacie, i trulam Pure Poison, Pure Poison.
To tak z ostroznosci, bo kiedys mu powiedzialam, ze mi sie podoba Sheer Pleasure, a on mi kupil Pleasure (do tej pory leza nieuzywane; on do tej pory nie rozumie, skoro podoba mi sie Sheer Pleasure to i Pleasure tez mi sie powinno podobac, w koncu jaka roznica, nie?)
A czy ktos moglby mi powiedziec, ile kosztuje Pure Poison w Polsce? Bo sie zastanawiam, czy ceny drogich kosmetykow sa tu nizsze? Bo w koncu tutaj nie ma podatku, wiec teoretycznie ceny powinny byc jak w sklepie bezclowym…